Poszukujesz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Warszawie? Genialne tłumaczenia!

UCIECZKA W SFERĘ NADPRZYRODZONĄ

Koniec XVIII w. pasjonował się sprawami nadprzyrodzonymi. Czyż trzeba przypominać Swedenborga, Mesmera, Cagliostra? Od natury o pewnych porach łatwo przejść do rzeczy tajemniczych: noce są przecież pełne duchów. Rozpowszechnienie Biblii sprzyja też wizjonerstwu, zwłaszcza w Anglii, gdzie Milton jest oczywiście w tym względzie pośrednikiem. Coraz większą uwagę zwraca postać Henry Fuseliego (1741 -1825), który pochodził z Zurychu, a osiedlił się w r. 1763 w Londynie. Fuseli ilustruje właśnie Miltona: wpada przy tym w najbardziej makabryczne wizje (Koszmar, Złodziej umarłych). Fuseli otworzy drogę Williamowi Blake (1757 – 1827), rytownikowi, który czasem kolorował ręcznie swe ryciny. Gdy był dzieckiem, jego nauczyciel, Basire, kazał mu kopiować w Opactwie Westminsterskim rzeźby i inskrypcje gotyckie. Owe echa średniowiecza łączą się z echami Biblii. W miarę jak Blake obcuje z prorokami, staje się sam prorokiem i wizjonerem. Apostoł Paweł, Adam i Ewa, to osoby, z którymi codziennie obcuje. Nie wystarcza mu ilustrowanie dzieł innych (Noce Younga, Grobowiec Blaire’a, Boska komedia, Księga Hioba): pisze sam poematy, ilustruje je i dobiera do nich muzykę. Czasem też i bez podkładu literackiego, bezpośrednio, rzuca swe niezwykłe wizje na papier (Hekate, Duch Nelsona powalający Lewiatana, Nat. Gall.). Blake ma nie tylko potężną wyobraźnię, ale jest także genialnym rysownikiem, wynalazcą nowych póz i gestów. Opanował doskonale technikę rytowniczą, ale czasem i jako malarz umie wzruszyć.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.