Poszukujesz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Warszawie? Genialne tłumaczenia!

Rzeźby w Reims

Rzeźby w Reims wykazują znaczne różnice w stosunku do poprzednich. Przede wszystkim charakteryzuje je dużo większa różnorodność, wynikająca z połączenia dwóch programów ikonograficznych. Pierwszy z nich, podjęty ok. r. 1225, prawdopodobnie na wzór południowej fasady katedry w Chartres (Sąd ostateczny pomiędzy postaciami Męczenników i Wyznawców), przeznaczony początkowo na główną fasadę, został ostatecznie umieszczony na lewym ramieniu transeptu, gdzie znajdują się dwa portale poświęcone jeden Sądowi ostatecznemu, drugi patronom diecezji – S. Nicaise i S. Rémy. Styl rzeźb na tympanonach jest miejscami dość oschły, ale nadal bardzo monumentalny: dotyczy to zwłaszcza wielkich posągów. Szczególnie Piękny Chrystus iz Reims nie ustępuje sławnej rzeźbie z Amiens. Na fasadzie głównej, wykonanej po r. 1250, zebrano niektóre disiecta mernbra pierwotnego projektu: niemniej jednak zarówno koncepcja, jak wykonanie są tu wyraźnie odmienne. Fasada ta świadczy przede wszystkim o nowym zwycięstwie poczucia dekoracyjnego, o zdecydowanym zerwaniu ze stylem romańskim. Podobnie jak w Amiens, ornament rozrasta się: skrajne podpory fasady, wzbogacone wimpergami, starają się narzucić widzowi złudzenie, że fasada posiada nie 3, ale 5 portali. Podstawową nowość stanowi rezygnacja z rzeźbionych tympanonów, podobnie jak zrezygnowano już z przedstawiania scen na kapitelach: te dwie zdobycze rzeźby romańskiej już się przeżyły. Jako pola dekoracyjne portali występują teraz tylko łuki archiwolty i ościeża: do tego dochodzą jeszcze wimpergi. W nich właśnie poszukiwać trzeba klucza drugiego pro- graniu ikonograficznego: na lewo Ukrzyżowanie, na prawo Sąd ostateczny, pośrodku Koronacja N. P. Marii: w takim układzie Maria zajmuje honorowe miejsce pomiędzy dwoma przedstawieniami swego Syna. Partię najciekawszą pod względem artystycznym stanowią wielkie posągi na ościeżach. Są one dziełem kilku pracowni i nie mamy nawet pewności, czy dzisiejsze ich ustawienie jest właściwe. Prorocy z prawego portalu południowego pochodzą z r. 1225, o czym świadczy nie tylko archaizm stylu, ale również odmienność materiału: ich przysadziste proporcje, układ włosów i fryzowane brody przypominają postacie z rzymskich sarkofagów. Postacie świętych, umieszczone naprzeciw nich po drugiej stronie tegoż portalu, są niewątpliwie późniejsze. Lewy portal (północny) otaczają święci diecezji i św. Dionizy ze swą odciętą głową, często mylony z St. Ni- caise. Na portalu środkowym osiem wielkich postaci tworzy trzy sceny: Zwiastowanie (anioł i N. P. Maria), Nawiedzenie (Maria i św. Elżbieta), Ofiarowanie w świątyni (św. Anna, św. Szymon, Maria z Dzieciątkiem i św. Józef). Dwie pierwsze grupy rzeźb stanowią w stosunku do siebie całkowite przeciwieństwo. Anioł i Maria ze sceny Zwiastowania odznaczają się prześliczną prostotą linii: ciało jest niczym, wszystkim duch w pełni przejawiający się w wyrazie twarzy, warg i oczu. Madonna w swej prosto opadającej i prawie gładkiej szacie jest prawdopodobnie świadomie ar- chaizowana: zwiastujący anioł o jasnym uśmiechu nadał swemu nieznanemu twórcy nazwę: Mistrz Anioła. Grupa Nawiedzenia jest natomiast słusznie sławiona dla swych pełnych, bogatych form, wspaniałych draperii, naśladowanych z posągów antycznych. Maria i św. Elżbieta nasuwają wspomnienie Demeter z Knidos do tego stopnia, że niektórzy historycy sztuki uważali je za dzieło renesansu i przypuszczano nawet, że ich twórca, Mistrz Postaci Antycznych, brał udział w czwartej wyprawie krzyżowej i widział na własne oczy przyczółki Partenonu. W każdym razie jest to jeden z najpiękniejszych śladów oddziaływania antyku na rzeźbę gotycką, występującego o wiele rzadziej niż w okresie romańskim. Bardziej realistyczny jest charakter sceny Ofiarowania w świątyni, pełen zresztą werwy i fantazji: ostra, indywidualna charakterystyka postaci prowadzi nas do Szampanii. Jest to już bajka Lafontaine’a. Rzeźby z Reims znalazły potężny oddźwięk przede wszystkim w Niemczech, w katedrze bam- berskiej, gdzie miejscowy artysta usiłował skopiować scenę Nawiedzenia. Przypomnijmy jedno jeszcze osiągnięcie rzeźbiarskie w Reims: dekorację wewnętrznej strony fasady, prawdziwy ołtarz ścienny, zespół płaskorzeźb wpisanych w trójlistne nisze i powiązanych fryzami roślinnymi, z najsławniejszą sceną Komunii rycerza. Przy omawianiu wszystkich tych zespołów rzeźb braliśmy pod uwagę jedynie dolne partie budynków, wyraźnie widoczne. Ale poza tym na szczytach fasad, na pinaklach wieńczących przypory, na ścianach wież, na balustradach otaczających dachy jakież bogactwo posągów, rzeźbionych z umiłowaniem przez twórców, mimo że nie były one w ogóle przeznaczone dla oczu wiernych i wykonane jedynie ku chwale bożej.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.