Poszukujesz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Warszawie? Genialne tłumaczenia!

ODBICIE ŻYCIA CODZIENNEGO W MALARSTWIE

Gdy mieszczanin holenderski uwiecznił w portrecie siebie i członków rodziny, zapragnął utrwalić codzienne i odświętne życie swego domu. Tematykę tę uprawiał legion malarzy: do najlepszych należeli Terborch, de Hooch i Vermeer. Każdy z nich nieco inaczej i co innego malował.

Najstarszy, Gerard Terborch (1617-1681), był malarzem najbogatszej elity kupieckiej, wzbogaconej na handlu kolonialnym (Holandia posiadała już wówczas kolonie w Indonezji), toteż stosunkowo rzadko malował on zwykłe, codzienne sceny domowe (np. Matka karmiąca dziecko owocami). Głównym jego tematem były koncerty amatorskie odbywające się w bawialniach mieszczańskich. Panował bowiem zwyczaj, że w poszczególnych domach zjawiali się wieczorem goście i łącznie z gospodarzami oddawali się muzyce – ulubionej i najbardziej eleganckiej rozrywce towarzyskiej. Dlatego to w obrazach Terborcha najczęściej występuje muzykujące towarzystwo, wytworne, pięknie ubrane w jedwabie i atłasy. Niekiedy jest to tylko koncert solowy, jak w owej Damie przy klawikordzie (il. 56). Koloryt tych obrazów delikatny, wystudiowany, utrzymany w tonach zielonkawych, unikający barw nasyconych. Malowidła Terborcha – to obraz dosytu mieszczaństwa holenderskiego, które po okresie walk oddało się wygodnemu życiu, nie pozbawionemu jednak pewnej nudy, jaką daje się odczytać w twarzach występujących osób: odnosi się wrażenie, że ludzie ci nie tyle oddają się z zapałem muzyce, ile spełniają pewien rytuał towarzyski. Niejako kontynuatorem Terborcha był Caspar Netscher, zafascynowany również modnym wówczas klawikordem.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.