Nagrobki tumbowe z czasu baroku

Zdarzają się jeszcze nagrobki popiersiowe, lecz należą raczej do wyjątków, a ponadto stają się popisem dla dekoratorów. Przykładem tego jest nagrobek biskupa Andrzeja Trzebickiego (z ok. 1680 r.) z kościoła św. św. Piotra i Pawła w Krakowie. Obramienie stanowi, jak i dawniej, rodzaj portyku z płytką niszą, na tle której umieszczony został biust portretowy zmarłego ujęty w medalion. Jednakże część architektoniczna została tak dalece przesłonięta festonami, draperiami i girlandami, że staje się niemal nieczytelna, a postacie alegoryczne swą wielkością majoryzują popiersie biskupa, które schodzi do roli mało znaczącego elementu. Zdarzały się też nagrobki sięgające tradycją wstecz, jak grobowiec kardynała Michała Radziejowskiego, w którym zmarły ukazany został w pozycji klęczącej (kościół św. Krzyża w Warszawie). Zgodnie z tendencjami sztuki sakralnej baroku sięga się także do tradycji gotyckich. Mowa tu o tumbach wolno stojących z postaciami leżącymi na wznak: takie nagrobki członkom swej kongregacji fundowali bernardyni, takim jest nagrobek błogosławionego Bogumiła w Uniejowie (z 1666 r.).

Pod koniec XVII w. nagrobki tumbowe otrzymują pewne cechy klasycystyczne, jeśli powstają w kręgu „sarmatyzmu oświeconego”. Najpiękniejszym tego rodzaju przykładem jest nagrobek Zofii Lubomirskiej z kościoła parafialnego w Końskowoli (z 1675 r.). Nagrobek ten, powstały według rysunku Tyl- mana, składa się również z tumby i leżącej na niej postaci zmarłej. Rzeźba figuralna zmarłej, wykonana przez nie ustalonego dotąd artystę (zapewne gdańskiego), odznacza się dużym weryzmem rysów twarzy uśpionej kobiety, pięknym modelun- kiem skrzyżowanych dłoni (całość wykonana w odlewie cynowym). Klasycyzacja polega na antycznym kroju sukni i jej ozdobach, na harmonii i powściągliwości dalekiej od teatraliz- mu baroku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *