Ukończyłem kurs samoobrony i dzięki niemu potrafię się bronić

Przez okres szkolny nie byłem zbytnio lubiany i często stawałem się obiektem ataków ze strony silniejszych równieśników, którzy co by tu dużo mówić gnębili mnie jak tylko mogli. Z tego względu ojciec postanowił zapisać mnie na kurs samoobrony bo powiedział, że dłużej być tak nie może żebym co drugi dzień do domu wracał posiniaczony. Gdy zgłaszałem to swojej wychowawczyni było tylko gorzej bo nikt nie lubi kapusiów więc w tajemnicy przed wszystkimi ze szkoły uczęszczałem trzy razy w tygodniu na zajęcia z tego jak się bronić. Z początku wcale mi to nie wychodziło, lecz z każdą kolejną lekcją stawałem się lepszy i wcmacniałem swoją wytrzymałość fizyczną. Pierwsze efekty można było zauważyć na W-F gdzie znacznie podwyższyłem swoje osiągi. Kurs samoobrony był przeze mnie w dalszym ciągu kontynuowany i dopiero po kilku miesiącach pokazałem na co mnie naprawdę stać. Gdy „koledzy” z klasy chcieli mnie pobić jednemu z nich wykręciłem rękę a drugiemu podbiłem oko. Trafiłem za to do dyrektora na dywanik jak widać nie tylko ja jestem kapusiem a ci co zgrywali twardzieli w grupie tak naprawdę byli słabeuszami, z którymi sobie bez większych problemów poradziłem. Ojciec mimo uwagi w dzienniku był ze mnie bardzo dumny tylko powiedział mi bardzo ważną rzecz mianowicie żebym sam nie szukał zaczepki tylko bił się wtedy kiedy jest to absolutnie konieczne. Do dziś dziękuję tacie, że zapisał mnie na kurs samoobrony dzięki temu nauczyłem się wielu fajnych chwytów dzięki, którym nie ma na mnie teraz mocnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *