Poszukujesz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Warszawie? Genialne tłumaczenia!

Barok jako faza stylu

Wólfflin przeciwstawia styl klasyczny barokowi. Ale dla niego są to nie tylko dwa style, są to kolejne etapy każdego stylu. Następują one po sobie w każdej epoce historii sztuki. Myśl tę podjął i rozwinął H. Focillon, La Vie des formes, 1936. Każdy styl przechodzi przez trzy fazy: przedklasyczną, klasyczną, barokową. Istnieje więc sztuka przedromańska („pierwsza sztuka romańska“), klasyczna sztuka romańska („druga sztuka romańska“), barok romański („trzecia sztuka romańska“): również gotyk przedklasyczny (wiek XII), gotyk klasyczny (wiek XIII) i barok gotycki (gotyk płomienisty). Analogicznie możemy mówić o baroku przedklasycznym (sztuka kontrreformapji), baroku klasycznym (Maderna lub Bernini) i baroku barokowym (Borromini lub Churriguera). Focillon określa charakter wszystkich trzech faz, opierając się w większym stopniu niż Wólfflin na architekturze. Faza pierwsza (przedklasyczna, archaiczna) jest okresem prób i doświadczeń, okresem form szukających wyrazu: faza druga (klasyczna) jest fazą „najściślejszej zgody poszczególnych elementów między sobą“: zgoda ta następuje zwłaszcza między architekturą i dekoracją na zasadzie poszanowania prymatu architektury: w trzeciej fazie (barokowej) zgoda ustaje: formy dekoracyjne, oswobodzone, pragną żyć własnym życiem i zwielokrotniają się bezustannie.

Zastosowanie tej teorii do gotyku płomienistego omawialiśmy już wyżej (s. 457). Nawet jeśli przyjmiemy z Wólfflinem istnienie dwóch tylko faz rozwojowych, możemy spotkać się z zarzutem, że porównanie ewolucji stylu z rozwojem życia ludzkiego, od dzieciństwa poprzez dojrzałość do starości, nie może być żadną regułą obowiązującą. Nie można metafory uważać za dowód. W wieku XVII w Italii, kraju bezspornie barokowym, zgoda pomiędzy różnymi gałęziami sztuki była ściślejsza niż kiedy indziej. Jedność dzieła sztuki jest podówczas równie mocna, jak np. w gotyku w XIII w. D’Ors ma rację przyjmując, że w każdej epoce mogą istnieć obok siebie elementy klasyczne i barokowe. Przyjmuje on nawet pierwszeństwo eonu barokowego: pierwszym odruchem jest naśladowanie natury, kopiowanie tego, co się widzi: przekształcenie natury, stylizacja przychodzi później. Co do nas, uważamy, że formy sztuki nie mają własnego życia. To co żyje i umiera – to są ludzie, tzn. gusty. To nie formy żyją i rozwijają się w nieuchronnym rytmie, to przekształcają się gusty ludzi i to w sposób nader kapryśny. Gdybyśmy mieli uznać w tym istnienie jakiegoś prawa, to mogłoby to być co najwyżej „prawo wahadła, seria oscylacji w przeciwnych kierunkach. Architektura np. jest dziedziną walki między konstrukcją i dekoracją: raz bierze górę jedna, raz druga.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.