Akt kobiecy wykonany przez Velazqueza

Na gruncie rzymskim wykonał Velazquez swój jedyny akt kobiecy, a pierwszy chyba w dziejach malarstwa hiszpańskiego, skoro tematyce tej sprzeciwiała się inkwizycja. Toteż Velazquez nie odważyłby się na malowanie takiego obrazu w ojczyźnie, mimo że modelkę, która mu pozowała do Wenus w lustrze, odwrócił ku widzom plecami. Kompozycja ta powstała wprawdzie pod wpływem wenecjan, ale trzeba podkreślić, że Wenus Velazqueza odznacza się niezwykłą subtelnością i znacznie większą harmonią w budowie ciała od aktów weneckich, którym Tycjan i Tintoretto nie szczędzili obfitości kształtów. Zresztą, ten piękny obraz miał dramatyczne koleje losu. W Hiszpanii omal nie sprowadził dochodzeń inkwizycji przeciw jego twórcy, a gdy z początkiem naszego wieku został wystawiony w londyńskiej National Gallery – tamtejsze su- frażystki w roku 1914 pocięły pupkę pięknej Wenery nożykami z tego powodu, że „obraża godność kobiecą”.

Ani się spostrzegł malarz, jak minęły dwa lata pięknych wakacji rzymskich. Ponaglany usilnie przez króla do powrotu, wiosną 1651 r. zjawił się znowu na dworze madryckim, gdzie zastał bardzo zmienioną sytuację. Filip IV po śmierci pierwszej żony, Izabeli Burbońskiej, pojął Annę Marię Austriaczkę, osobę wprawdzie młodą, ale sztywną, wyniosłą i ceremonialną. Taką właśnie królowę ujawnia nam jej portret wykonany przez Velazqueza: w monstrualnie wielkiej krynolinie i obciskającym do niemożliwości gorsecie jest jakby żywym manekinem kobiecym o brzydkiej, odpychającej wyniosłością twarzy, pozbawionej uroku kobiecości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *